Telefon / WhatsApp

+48 459 170 705

Email

kontakt@ponopono.studio

IKE jest pierwszą z siedmiu zasad Huny w ujęciu spopularyzowanym przez Serge’a Kahili Kinga. Jej najbardziej znane przesłanie brzmi: „Świat jest taki, jaki myślisz, że jest”.

To zdanie można bardzo łatwo zrozumieć zbyt dosłownie.

Nie chodzi o to, że wystarczy odpowiednio intensywnie o czymś myśleć, aby rzeczywistość zaczęła spełniać nasze oczekiwania. Nie chodzi również o przekonanie, że każda trudna sytuacja jest wynikiem naszego sposobu myślenia.

Dla mnie IKE mówi o czymś znacznie bardziej przyziemnym i jednocześnie bardzo ważnym.

Sposób, w jaki patrzymy na świat, wpływa na sposób, w jaki go doświadczamy.

Widzieć, wiedzieć, rozumieć

Hawajskie słowo ʻike może oznaczać między innymi widzieć, wiedzieć, rozumieć, postrzegać, doświadczać czy być świadomym.

To dobrze oddaje sens tej zasady.

Patrzymy na rzeczywistość przez własne doświadczenia, przekonania, oczekiwania i wcześniejsze historie. Nie oznacza to, że świat istnieje wyłącznie w naszej głowie. Oznacza jednak, że ten sam świat może być odbierany przez różne osoby zupełnie inaczej.

Dwie osoby mogą znaleźć się w niemal identycznej sytuacji i wynieść z niej dwa zupełnie różne doświadczenia.

Jedna usłyszy krytyczną uwagę i przez resztę dnia będzie myślała o porażce.

Druga zatrzyma się przy niej na chwilę i zastanowi, czy znajduje się w niej coś, czego może się nauczyć.

Sytuacja była ta sama.

Inny był sposób jej odczytania.

To, co myślimy, nie zawsze jest faktem

Jedną z rzeczy, które warto sobie czasem przypomnieć, jest bardzo prosta myśl:

To, że coś pomyślałem, nie oznacza jeszcze, że jest to prawdą.

„Na pewno sobie nie poradzę.”

„On zrobił to specjalnie.”

„Zawsze mi się to przydarza.”

„Nie jestem wystarczająco dobry.”

„Nic już się nie zmieni.”

Takie zdania potrafią pojawić się w głowie bardzo szybko. Czasami powtarzamy je tak często, że przestajemy traktować je jak interpretację i zaczynamy odbierać jak opis rzeczywistości.

IKE zachęca mnie do zatrzymania się właśnie w tym miejscu.

Czy naprawdę wiem, że tak jest?

Czy istnieje inny sposób spojrzenia na tę sytuację?

Co jest faktem, a co moją interpretacją?

Nie chodzi o pozytywne myślenie

IKE nie oznacza dla mnie obowiązku patrzenia na wszystko przez różowe okulary.

Nie każda trudność jest „lekcją”.

Nie każda porażka musi natychmiast stać się „szansą”.

Nie każdy smutek trzeba zamieniać w wdzięczność.

Czasami coś po prostu boli.

Czasami coś się nie udało.

Czasami wydarzyło się coś, czego wcale nie chcieliśmy.

Zmiana perspektywy nie polega na udawaniu, że rzeczywistość wygląda inaczej.

Polega na sprawdzeniu, czy sposób, w jaki ją interpretujemy, jest jedynym możliwym.

To ogromna różnica.

IKE a współczesna psychologia

Współczesna psychologia również zwraca uwagę na to, że sposób interpretowania wydarzeń może wpływać na nasze emocje, zachowania i późniejsze decyzje.

Nie oznacza to, że psychologia potwierdza Hunę ani że nasze myśli w magiczny sposób tworzą rzeczywistość.

Pokazuje jednak coś bardzo bliskiego temu, co odnajduję w IKE.

Pomiędzy wydarzeniem a naszą reakcją znajduje się jeszcze sposób, w jaki to wydarzenie rozumiemy.

I czasami właśnie tam znajduje się przestrzeń na zmianę.

Ten sam świat możemy zobaczyć inaczej

Wyobraź sobie dzień, w którym od rana wszystko wydaje się iść źle.

Spóźnienie.

Korek.

Nieprzyjemna rozmowa.

Kolejna rzecz do zrobienia.

Jeżeli w głowie pojawi się myśl „dzisiaj wszystko jest beznadziejne”, bardzo łatwo zacząć dostrzegać kolejne dowody potwierdzające to przekonanie.

Ale ten sam dzień może zawierać również dobrą rozmowę, kilka minut ciszy, czyjś uśmiech albo zwyczajny moment, w którym coś poszło dobrze.

One nie pojawiły się dlatego, że zaczęliśmy „myśleć pozytywnie”.

Po prostu wcześniej mogły nie mieścić się w obrazie, który stworzyliśmy sobie w głowie.

Jak wykorzystać IKE na co dzień?

Nie potrzeba do tego żadnego specjalnego rytuału.

Czasami wystarczy zatrzymać się przy własnej myśli i zadać sobie kilka pytań.

Co naprawdę się wydarzyło?

Co wiem, a czego tylko się domyślam?

Czy istnieje inne możliwe wyjaśnienie?

Czy patrzę na tę sytuację tak, jak wygląda teraz, czy przez coś, co wydarzyło się wcześniej?

Czy sposób, w jaki o tym myślę, pomaga mi zobaczyć sytuację wyraźniej?

Nie chodzi o kontrolowanie każdej myśli.

Chodzi o świadomość, że nie każdej musimy od razu wierzyć.

Świat jest taki, jaki myślisz, że jest

Lubię tę zasadę właśnie wtedy, kiedy odbieram jej całą magię.

Nie wierzę, że możemy samymi myślami dowolnie kształtować zewnętrzną rzeczywistość.

Wierzę natomiast, że sposób patrzenia ma ogromne znaczenie dla tego, czego w tej rzeczywistości doświadczamy.

To, co zauważamy.

Jak interpretujemy zachowanie innych.

Jak reagujemy na trudności.

Co myślimy o sobie.

I jakie decyzje później podejmujemy.

Świat nie zawsze zmienia się wtedy, kiedy zmieniamy sposób myślenia.

Ale może zmienić się sposób, w jaki w nim jesteśmy.

Recommended Articles