ALOHA jest piątą z siedmiu zasad Huny w ujęciu spopularyzowanym przez Serge’a Kahili Kinga. King opisywał ją słowami: „To love is to be happy with” – kochać to cieszyć się kimś lub czymś, być dobrze z jego obecnością.
Ale Aloha jest czymś znacznie większym niż jedna z zasad Huny.
Słowo istniało na Hawajach długo wcześniej, zanim powstał współczesny system Huny. Należy do języka, kultury i sposobu myślenia Hawajczyków. Oznacza miłość, uczucie, życzliwość, współczucie, troskę, szacunek, pamięć o drugim człowieku, a także powitanie i pożegnanie.
Dlatego Aloha trudno przetłumaczyć jednym polskim słowem.
I być może właśnie w tym tkwi jego piękno.
Znacznie więcej niż „cześć”
Dla większości ludzi pierwszym skojarzeniem z Aloha są Hawaje, kwiaty, ocean i słowo używane zamiast „dzień dobry” albo „do widzenia”.
To prawda.
Ale to zaledwie niewielka część jego znaczenia.
W języku hawajskim aloha może oznaczać miłość, przywiązanie, współczucie, życzliwość, troskę i serdeczność. Można kogoś aloha. Można pamiętać o kimś z aloha. Można spotkać drugiego człowieka z aloha.
Słowo zaczyna wtedy opisywać nie tylko uczucie.
Opisuje sposób bycia wobec drugiego człowieka.
I właśnie to znaczenie jest mi szczególnie bliskie.
Aloha nie zaczyna się od egzotycznej filozofii
Aloha nie wymaga palmy, oceanu ani hawajskiej muzyki.
Nie zależy od miejsca.
Można być na Hawajach i nie mieć w sobie Aloha.
Można być tysiące kilometrów od wysp i spotkać człowieka z ogromną życzliwością, cierpliwością i szacunkiem.
Dlatego kiedy myślę o Aloha, nie myślę przede wszystkim o geografii.
Myślę o sposobie spotkania.
Czy naprawdę widzę człowieka, który stoi przede mną?
Czy słucham, czy tylko czekam na swoją kolej, żeby coś powiedzieć?
Czy potrafię być życzliwy, kiedy niczego za to nie dostanę?
Czy potrafię pozostawić drugiemu człowiekowi przestrzeń?
Czy moja obecność coś wnosi, czy jedynie czegoś oczekuje?
W tym znaczeniu Aloha zaczyna być bardzo konkretne.
Pięć słów opisujących ducha Aloha
Jedno z najbardziej znanych współczesnych objaśnień Aloha związane jest z hawajską nauczycielką i strażniczką tradycji Pilahi Paki.
Pięć liter słowa ALOHA zostało powiązanych z pięcioma hawajskimi wartościami.
Akahai – życzliwość wyrażana z delikatnością.
Lōkahi – jedność wyrażana przez harmonię.
ʻOluʻolu – przyjazne, łagodne usposobienie.
Haʻahaʻa – pokora wyrażana bez wynoszenia się ponad innych.
Ahonui – cierpliwość i wytrwałość.
To niezwykle proste słowa.
A jednocześnie można zadać sobie pytanie, jak często naprawdę potrafimy według nich żyć.
Być życzliwym, kiedy jesteśmy zmęczeni.
Być cierpliwym, kiedy ktoś działa wolniej niż chcielibyśmy.
Słuchać bez potrzeby natychmiastowego udowadniania własnej racji.
Zachować pokorę, kiedy wiemy więcej.
Szukać jedności, nie próbując jednocześnie uczynić wszystkich takimi samymi.
Aloha przestaje wtedy być sympatycznym hawajskim słowem.
Staje się wymagającą postawą.
Aloha zapisane w prawie Hawajów
Znaczenie Aloha w kulturze Hawajów jest na tyle szczególne, że Aloha Spirit znalazł swoje miejsce również w prawie stanu Hawaje.
Prawo opisuje Aloha jako coś więcej niż pozdrowienie czy pożegnanie. Łączy je z wzajemnym szacunkiem, uczuciem, troską i świadomością znaczenia drugiego człowieka dla wspólnego istnienia.
Właśnie tam pojawiają się również wartości Akahai, Lōkahi, ʻOluʻolu, Haʻahaʻa i Ahonui.
Nie oznacza to oczywiście, że można ustawą nakazać ludziom miłość albo życzliwość.
Sam fakt, że takie pojęcie znalazło się w prawie, mówi jednak bardzo dużo o miejscu, jakie Aloha zajmuje w hawajskiej tożsamości.
Piąta zasada Huny
Dopiero na tym tle wróciłbym do Huny.
Serge Kahili King ujął piątą zasadę w zdaniu:
„To love is to be happy with.”
Można je rozumieć jako: kochać to cieszyć się czyjąś lub czyjąś obecnością.
To ciekawa definicja, ponieważ nie mówi o posiadaniu.
Nie mówi również o kontroli.
Nie mówi: kocham Cię, więc powinieneś zachowywać się tak, jak tego potrzebuję.
Mówi raczej o zdolności dostrzegania wartości w kimś lub czymś i odczuwania radości z samego faktu, że to istnieje.
Można kochać człowieka.
Miejsce.
Pracę.
Muzykę.
Las.
Morze.
Chwilę ciszy.
Nie dlatego, że coś od nas dostają albo coś nam dają.
Po prostu jesteśmy szczęśliwi, że są.
Kochać nie oznacza zgadzać się na wszystko
To ważne.
Aloha nie oznacza rezygnacji z własnych granic.
Nie oznacza tolerowania każdego zachowania.
Nie oznacza obowiązku lubienia wszystkich.
Możemy szanować drugiego człowieka i jednocześnie się z nim nie zgadzać.
Możemy komuś dobrze życzyć i jednocześnie nie chcieć mieć z nim bliskiej relacji.
Możemy powiedzieć „nie” bez pogardy.
Możemy postawić granicę bez potrzeby poniżenia drugiej strony.
Dla mnie właśnie wtedy Aloha staje się szczególnie wartościowe.
Bo życzliwość jest łatwa, kiedy wszystko układa się po naszej myśli.
Znacznie więcej mówi o nas sposób, w jaki traktujemy człowieka wtedy, kiedy przestaje być wygodnie.
Ludzie przychodzą do ludzi
Aloha ma dla mnie ogromne znaczenie również dlatego, że pracuję poprzez dotyk.
Człowiek leżący na stole nie jest dla mnie kolejnym ciałem do wykonania określonej sekwencji ruchów.
Przychodzi ze swoim dniem.
Swoją historią.
Zmęczeniem.
Napięciem.
Charakterem.
Granicami.
I własnym sposobem przeżywania dotyku.
Mogę znać technikę.
Mogę znać anatomię.
Mogę wykonać prawidłowy ruch.
Ale to jeszcze nie wystarcza.
Bo o jakości spotkania decyduje również sposób, w jaki jestem przy drugim człowieku.
Czy jestem naprawdę obecny.
Czy słucham odpowiedzi jego ciała.
Czy próbuję coś wymusić, czy potrafię poczekać.
Czy wykonuję kolejny ruch, czy nadal jestem przy człowieku.
Być może właśnie dlatego tak często wracam do zdania:
Ludzie przychodzą na masaż. Ale przychodzą do ludzi.
Aloha w dotyku
Dotyk bardzo szybko pokazuje różnicę pomiędzy techniką a obecnością.
Można dotknąć poprawnie.
Można też dotknąć uważnie.
Ruch może wyglądać niemal identycznie, a jednak zostać odebrany zupełnie inaczej.
Bo dotyk nie kończy się w dłoni osoby, która dotyka.
Tam dopiero się zaczyna.
To, co naprawdę się wydarza, dzieje się po drugiej stronie skóry.
Dlatego Aloha nie jest dla mnie dekoracją Lomi Lomi Nui.
Nie jest hawajskim słowem, które dobrze wygląda obok nazwy masażu.
Jest przypomnieniem, że za każdą techniką nadal powinien znajdować się człowiek.
Aloha nie zależy od miejsca
Kiedy zaczynałem poznawać Lomi Lomi Nui, Hawaje były dla mnie naturalną częścią tej opowieści.
Z czasem coraz bardziej rozumiałem, że nie muszę próbować przenosić Hawajów do Rzeszowa.
Nie taki jest sens.
Nie potrzebuję udawać kultury, w której się nie wychowałem.
Mogę natomiast uczyć się z wartości, które do mnie przemawiają.
Obecności.
Życzliwości.
Szacunku.
Pokory.
Cierpliwości.
Uważności na człowieka.
Aloha nie zależy od miejsca.
To stan serca.
Aloha w PonoPono Studio
Chciałbym, żeby Aloha było w PonoPono Studio obecne właśnie w takim znaczeniu.
Nie jako napis na ścianie.
Nie jako egzotyczna opowieść.
Nie jako obietnica duchowego doświadczenia.
W sposobie, w jaki otwieram drzwi.
W tym, jak słucham.
W sposobie, w jaki dotykam.
W cierpliwości, kiedy ciało potrzebuje więcej czasu.
W szacunku dla granic.
W tym, że przez 75 minut osoba, która jest ze mną, nie musi być dla nikogo innego.
Może po prostu być.
Jeżeli uda mi się stworzyć właśnie takie doświadczenie, słowo Aloha nie potrzebuje już dodatkowych ozdobników.
Duch Aloha
Nie wiem, czy Aloha da się naprawdę zamknąć w jednej definicji.
Miłość.
Życzliwość.
Współczucie.
Szacunek.
Obecność.
Cierpliwość.
Każde z tych słów pokazuje tylko fragment.
Być może Aloha najlepiej rozumie się nie wtedy, kiedy próbuje się je przetłumaczyć, lecz wtedy, kiedy spotyka się je w drugim człowieku.
W sposobie, w jaki na Ciebie patrzy.
Jak słucha.
Jak daje Ci przestrzeń.
Jak dotyka.
Jak jest przy Tobie, nie oczekując w tej chwili niczego w zamian.
I właśnie dlatego spośród siedmiu zasad Huny ALOHA zajmuje dla mnie miejsce szczególne.
Bo pozostałe można próbować zrozumieć.
Aloha trzeba przede wszystkim umieć dać.
